Mieszkanie małe, ciasne, wydawałoby się wprost beznadziejne. W dodatku wszystkiego maleńka, zupełnie nie ustawna kuchnia.
Jedynym atutem mieszkania były ścianki działowe, a raczej to, że je można było wyburzyć bez zgody architekta, bowiem nie stanowiły podpory dla konstrukcji budynku.
Mieszkanie z odzysku znajduje się w bloku. Wyposażone było w trzy pokoje. Każdy z nich był mały i nieustawny. W kuchni ledwo można było się odwrócić. Łazienka osobna z ubikacją również nie urzekała przestrzenią. No i w dodatku ten piecyk gazowy zawieszony nad wanną, na którego zwyczajnie nie było miejsca.
Klienta załamana, że podjęła decyzję o zakupie tego mieszkania , straciła nadzieję, że coś z tego da się zrobić.
Szybko posortowałam jej cele.
– Czy potrzebuje Pani trzech małych, osobnych pokoi, skoro Pani mówi, że mieszkać tutaj sama?
– Po co dla jednej osobna toaleta i WC. Na to miejsce można powiększyć kuchnię.
– Jeśli chce pani mieć przestrzenny pokój należy gdzieś „ upchnąć” rzeczy z salonu. Najlepiej się do tego nada garderoba .Wygospodaruję ją Pani.